O ciemnej stronie cięższego brzmienia dyskutuje się i rozprawia od lat. Nie bez przyczyny, bo w tym gatunku muzycznym swoje miejsce znalazły ekstremalne poglądy i postawy życiowe. Przesłanie artystów, wyśpiewujących spode łba peany na cześć upadłych aniołów i spowijających swe teksty w opary dusznych klimatów, wciąż rozpala wyobraźnię i porywa umysły.
Zwłaszcza tych, którzy poszukują odpowiedzi o sens życia. Muzyka metalowa stała się domeną głównie mrocznych stron mocy, w szerokim rozumieniu tego pojęcia – czy to opartej na profanacji Boskiego porządku, czy też miałkości i komercyjności przekazu. Taki stan rzeczy nie wzbudza zaufania, ale i nawet na tym z pozoru niegościnnym gruncie chrześcijaństwo znalazło swoje pole do działania, kreując gatunek zwany popularnie christian metalem.
Chrześcijański metal nie stanowi odrębnego gatunku w warstwie muzycznej, ponieważ zespoły deklarujące wiarę w Jezusa Chrystusa lokują się wśród rozmaitych nurtów cięższego brzmienia: hard core, black metal, metal power, doom metal itd. Zasadnicze aspekty odróżniające je od dominującego – delikatnie ujmując – mało dekalogicznego treści ideowej metalu, to jawne afirmowanie wiary w Jezusa Chrystusa w warstwie tekstowej lub otwarte przyznawanie się do światopoglądu chrześcijańskiego poza sferą muzyczną.
Chrześcijańskie mocne brzmienie ma się na rynku całkiem dobrze, o czym świadczy obecność tego rodzaju gatunku w stosunkowo nihilistycznych mediach typu MTV. Obecność ta jest na tyle mocno zauważona, że zespoły te śmiało konkurują z resztą, otrzymując różnego rodzaju wyróżnienia i bijąc rekordy sprzedaży płyt. Najlepszym przykładem są amerykańskie zespoły P.O.D. i Underoath, które stanowią mocny głos młodego amerykańskiego pokolenia. Co może się wydawać abstrakcją w zachodniej Europie, w Stanach Zjednoczonych nie jest niczym zdrożnym – w teledysku P.O.D. pojawiają się różańce jako symbol wiary. W kraju tym działa obecnie najprężniejsza scena christian metalu, która posiada własne wytwórnie muzyczne, produkujące materiał na wysokim poziomie tak muzycznym, jak i promocyjnym.
Siła brzmienia jak i przykuwająca wzrok sfera wizualna tychże zespołów, budzi w nas Polakach, wychowywanych w duchu „oazowego” katolicyzmu, dość mieszane uczucia. Wytatuowani i okolczykowani panowie wyśpiewujący chwałę Bogu rykiem, którego pozazdrościć mogłyby niejedne lucyferyczne bandy, to estetyka co najmniej w naszej mentalności niecodzienna. Czasami budzi to wątpliwości, na ile ich postawa jest autentyczna, a na ile stanowi komercyjną pozę, pozwalającą pod znakiem krzyża wyróżnić się w zalewie metalowych grup. Jest to jednak pod wieloma względami fenomen, który warto zauważyć.
Chrześcijański metal istnieje na scenie muzycznej od wielu lat. W jego historii istnieje wiele interesujących a nawet dramatycznych wątków, jak np. groźby śmierci kierowane do chrześcijańskich bandów działających w państwach skandynawskich, będących domeną satanistycznych zespołów. Nie miejsce tu by rozpisywać się o tych wszystkich rzeczach, zachęcam za to do pobuszowania w internecie i zapoznania się z tego rodzaju twórczością. Choćby ze względu na to, że jest to kawał dobrej muzyki.
Linki:
Underoath www.underoath777.com
Obecnie jeden z najpopularniejszych bandów chrześcijańskich, odnoszący sukcesy na komercyjnym rynku muzycznym i medialnym. Powstały na Florydzie zespół prezentuje metalcore’owy nurt. Charakterystyczny dla grupy jest wysokotonowy styl wokalizy, tzw. screamo. Styl ten może zbić z nóg niejednego miłośnika chrześcijańskiej muzyki, wychowywanego na cukierkowatych produkcjach Mietka Szcześniaka; bynajmniej muzyka Underoath nie ogranicza się jedynie do krzykliwych wokaliz – te urozmaicane są melodyjnym, popowym wręcz śpiewem, a reszty dopełnia energetyczna, szybka i przebojowa muzyka. Underoath otwarcie deklaruje swoją chrześcijańską tożsamość. W wywiadzie dla „Music Faith” zespół wyznał, że muzyka jest potężnym narzędziem, które może zmieniać życie, prowadząc do Jezusa.
Demon Hunter www.demonhunter.net
Hardrockowy zespół, który bez ogródek manifestuje swoją życiową postawę – walkę ze złem. Symbolizuje to nazwa grupy jak i logo przedstawiające przestrzeloną czaszkę kozła. W formie doświadczenia polecam zaznajomić się jeszcze z trzema zespołami: Norma Jean (www.normajeannoise.com) z ich nowym albumem „The Anti Mother” to kawał porządnej, miażdżącej, alei okraszonej melodyką muzyki. Szczególnie wart uwagi jest utwór „Robots 3 Humans 0”. Zaś Living Sacrifice (www.livingsacrifice.com) z kolei surowa, hardcore’owa propozycja. I sprawa najbardziej ekstremalna: Admonish, pierwszy chrześcijański zespół black metalowy, rodem ze Szwecji, od 15 lat na scenie (www.admonish.org).
Solid State Records www.solidstaterecords.com
Amerykańska wytwórnia muzyczna stanowiąca zaplecze dla najpopularniejszych bandów chrześcijańskich, m.in. August Burns Red, Demon Hunter, Inhale Exhale, Living Sacrifice, Norma Jean, Underoath. Jej produkcje charakteryzują się wysokimi notowaniami na komercyjnym rynku i wysokiej jakości oprawą wizualną.
Music Faith www.musicfaith.com
Katalog artystów chrześcijańskich ze Stanów Zjednoczonych, nie tylko rockowych. Biografie, zdjęcia, teksty piosenek, dźwięki i wideo.
Wojciech Szczepaniak
Źródło: Artykuł ukazał się w kwartalniku Mysl.pl, numer 13, wiosna 2009
Wyślij link - Powiadom znajomego
Powiadom znajomego:




