Nowy numer 38 (2/2017)

okładka.jpg

Najnowszy film

Facebook

Numery wydań kwartalnika

sobota, 04 listopad 2017 09:16

Nr 38 (2/2017)

Napisał

Drodzy Czytelnicy!

Narodowa Demokracja. Dwa słowa a ile znaczeń. Realizm i rozsądek, długa lista wybitnych przedstawicieli z Romanem Dmowskim na czele, ale i niewykorzystany politycznie potencjał. Aktualnie, w wolnej już Polsce, lata nieskutecznych prób nawiązania do chwalebnej przeszłości. Kolejne pokolenia i środowiska próbowały, jak dotąd niestety nieskutecznie, pójść w ślady Popławskiego, Balickiego, Dmowskiego, Grabskich czy Wasiutyńskiego. ZCHN, LPR, a w końcu Ruch Narodowy nie potrafiły wykorzystać potencjału, a czasem i politycznych szans jakie miały. Czy następcy tych formacji coś w tym względzie zmienią? W jaki sposób powinni próbować by przyniosło to efekty, a może po prostu współczesna Polska nie potrzebuje już endeków? Jeśli jednak jest dla nich miejsce to jak powinien wyglądać ich program, na czym powinni się skupić i co uznać za priorytety? Na tych zagadnieniach i odpowiedzi na postawione nie tylko powyżej pytania skoncentrujemy się w bieżącym numerze naszego kwartalnika. Numerze, na który nasi wierni czytelnicy musieli czekać nieco dłużej niż zazwyczaj, mamy jednak nadzieję, że było warto.

mysl 37

Drodzy Czytelnicy!

Po krótkim okresie nieobecności w Waszych domach jesteśmy z powrotem. Ostatnie pół roku to czas zmian organizacyjnych i redakcyjnych w naszym piśmie. 10 lat istnienia kwartalnika oraz tak wymagający jak Wy odbiorcy sprawiają, że staramy się być coraz lepsi. Mam nadzieję, że nam się to udaje. Wracamy, od razu podejmując niezwykle ważny i istotny temat, jakim są relacje polsko-ukraińskie. To co dzieje się w ostatnich latach za naszą wschodnią granicą zmusza do głębszej refl eksji. Nie ma tu miejsca na stereotypy i zbędne emocje. Kijowski „Majdan” po raz pierwszy od dawna stworzył szanse na ułożenie na nowo stosunków z Ukrainą, stworzył też zupełnie inne perspektywy geopolityczne. Czy będziemy w stanie to wykorzystać? Jak poradzimy sobie z niezwykle trudną historią?

35

Szanowni Czytelnicy!

Kolejny numer „Myśl.pl” przynosi dyskusję na temat przyszłości naszej cywilizacji. Przyszłości, która jest zagrożona nie tylko przez napływ obcych kulturowo setek tysięcy imigrantów, ale przede wszystkim przez własną słabość i dekadencję. Skoro wystarczył milion przybyszów, by kraj taki jak Niemcy znalazł się w największym od półwiecza kryzysie, co będzie, jeśli na nasz kontynent trafią miliony? Bez wątpienia nie jesteśmy na to gotowi. Czy Polska może stać się oazą normalności na europejskiej moralno-ideowej pustyni? Czy stać nas na odnowę i powstanie z kolan, które – zainicjowane nad Wisłą – może wskrzesić prawdziwego ducha Europy?

34

Szanowni Czytelnicy!

Przełomowy dla Polski rok 1989 był początkiem nowego etapu polskiej państwowości. Po stopniowym odzyskiwaniu suwerenności jednym z pierwszych celów polityki zagranicznej uczyniliśmy integrację z Paktem Północnoatlantyckim. Niektórzy uważali, że w 1999 roku, kiedy cel ten został osiągnięty, zagwarantowaliśmy sobie bezpieczeństwo niemal na zawsze. Po 16 latach od tego wydarzenia, a przede wszystkim po konflikcie na Ukrainie wiemy, jak bardzo naiwne to były oczekiwania. Pora na (oby nie spóźnioną) refleksję nad stanem naszej gotowości do odparcia ataku z zewnątrz. Gwarancje NATO nie zastąpią elementarnego przygotowania zarówno sił zbrojnych jak i całego społeczeństwa do zagrożenia, które jest niestety całkiem prawdopodobne. W bieżącym numerze najwięcej uwagi poświęcamy właśnie tematyce militarno-politycznego przygotowania naszego kraju do potencjalnego konfliktu.

33

Drodzy Czytelnicy,

Kilka tygodni temu jeden z prawicowych publicystów stwierdził, że „kultura prawicy nie interesuje, prawica jej nie rozumie i zro­zumieć nie chce. Wydaje się, że kultura jest z założenia neutralna, a próby jej analizy i współtworzenia podejmuje tylko lewa strona”. Czy miał rację? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Warto jej jednak poszukać. Jeszcze ważniejszym zadaniem wydaje się być zrozumienie, czym jest kultura i jakie znaczenie może ode­grać w zachęcaniu Polaków do społeczno-politycznej aktywności i odpowiedzialności. Nie chodzi tu jednak o groteskowy, czasem wręcz zaściankowy, produkt kulturopodobny, serwowany nam jak­że często przez tak zwane media „niezależne”, ale o coś, co może stanowić trwały fundament zmian naszego narodu i państwa.